Witamy po przerwie :) Jakoś nie mogłam się zebrać, żeby tu coś napisać. Nawet do Was rzadko zaglądałam, ale dzisiaj postanowiłam to zmienić :) A więc najpierw notka, a potem lecę na Wasze blogi!
Pogoda ostatnio najczęściej bez zarzutu, a jak pada lub jest zimno, to nie codziennie, więc większość czasu spędzamy z Dominika na dworze. Ona zadowolona i ja też, bo dziecko grzecznie bawi się z koleżankami, a ja plotkuję sobie w najlepsze z innymi mamami. Dominisia ma kilka koleżanek, jej ukochaną Roksankę, małą Vanessę, dwie siostrzyczki Natalkę i Agę, z których mamą ja się zaprzyjaźniłam, Julkę, którą znamy od dawna, bo różnica wieku między nią a Dominiką to zaledwie miesiąc, jej ulubiony kolega to Franek, z którym świetnie razem się bawi. Poza tym bawi się też z innymi dziećmi, ale te wymienione przeze mnie lubi najbardziej. Jest też jedna dziewczynka, której Dominisia nie lubi, ponieważ jest bardzo hałaśliwa i nigdy nie ma w piaskownicy swoich zabawek, więc zawsze pożycza od kogoś nie patrząc na to czy to dziecko będzie potem miało samo czym się bawić. Ogólnie Dominika bawi się grzecznie, nie kłóci się z dziećmi, chętnie pożycza swoje zabawki, wszyscy bardzo ją lubią, co mnie oczywiście cieszy. Najbardziej lubi opiekować się młodszymi dziećmi, prowadzać je za rączkę, pomagać i tłumaczyć wszystko :) Plac zabaw odwiedzamy codziennie, bo mamy go pod blokiem. Najczęściej siedzimy w piaskownicy, w tej samej, w której Domi bawi się od maluszka. Znamy tu wszystkich i tu jest nam najlepiej. Czasem wybierzemy się też gdzieś dalej, ale pod naszym blokiem jesteśmy codziennie chociaż na chwilkę.
Dziś byliśmy całą rodzinką w parku, pospacerowaliśmy, Dominika poganiała się z jakąś dziewczynką. Chociaż się nie znały bardzo przypadły sobie do gustu. Zaliczyliśmy też frytki w Mc Donaldzie. Jutro panienka zażyczyła sobie wypad na lody Hallo Kitty. Ostatnio wszystko chce mieć albo różowe, albo z Hallo Kitty, a najlepiej takie i takie :)
Dominika ma całe kolanka pozdzierane, bo przewróciła się na chodniku. Płakała strasznie zaraz po upadku i potem jak jej przemyłam kolano wodą utlenioną. Teraz chodzi w długich spodniach, bo nie chce nikomu pokazywać brzydkich kolanek. Przynajmniej nauczyła się, żeby nie biegać po chodniku tylko po trawie :)
A ja mam jutro 25. urodziny. Ale ten czas leci!
Kilka zdjęć na koniec. Taka zbieranina z ostatnich dni.







Duża dziewczynka z Dominisi a Tobie kochana wszystkiego najlepszego buziaki:*
OdpowiedzUsuńŻyczenia już złożyłam, ale jeszcze raz wszystkiego najlepszego kochana :*
OdpowiedzUsuńMy odkąd mieszkamy u taty nie chodzimy na plac zabaw, bo tutaj blisko Nas nigdzie nie ma :( A piaskownica w ogrodzie zarosła trawą :/ Trzeba nowego piasku, tylko skąd?
Trochę się spóźniłam, ale co tam - STO LAT :*
OdpowiedzUsuńJa tez spoznione STO LAT, a z Dominisi to juz pannica ze hej
OdpowiedzUsuńJa zaglądam ale z komentowaniem u mnie kiepsko. Sto lat kochana, dużo szczęścia i miłości. Ja jutro kończę 26 :) Dominisia jak zwykle prześliczna. Buziaczki
OdpowiedzUsuńDominika wygląda uroczo w tych długich włoskach:)
OdpowiedzUsuńTaka mała dama:)
Sto lat Kochana! Spełnienia wszystkich marzeń, znalezienia satysfakcjonującej pracy oraz żeby wszystkie Wasze problemy się rozwiązały:)