Dominisia śpi, ja właśnie wyszłam z wanny, Mariusz siedzi na facebooku. Dawno się nie odzywałam, to wypada coś napisać. Przynajmniej to, że żyję. Pogoda jest kiepska, więc siedzimy w domu przez większość dnia. Ja dziś tylko wyskoczyłam na szybkie zakupy, nic wielkiego nie kupiłam, za to zostawiłam w kasie 30 zł. Trzy razy szłam po barszcz, bo najpierw w jednej piekarni nie było, a jak poszłam do drugiej to musiałam jeszcze biec do domu po jakiś słoik, bo pani nie chciała mi nalać w butelkę. Wróciłam przed 13 i dopadła mnie Domi, bo chciała się bawić w ciuchcie. W międzyczasie jeszcze pozmywałam i rozwiesiłam pranie, zjedliśmy obiad i bawiliśmy się wszyscy w Boba Budowniczego albo jak woli nasze dziecko Bubowniczego. Zamiast kasków mieliśmy miski na głowach, ale co tam :) Miałam w planach jeszcze wielkie sprzątanie, ale nic z tego nie wyszło, bo zwyczajnie mi się nie chciało. Ale jutro muszę to zrobić, bo potem nie będzie już kiedy. Weekend jest dla mnie za krótki, zaraz będzie poniedziałek i znów do pracy.
Jutro jadę na cmentarz, bo dziś mój tata kończyłby 53 lata, więc wypada pojechać i zapalić znicza. Domi miała jechać ze mną, ale nie będę jej ciągała tramwajem w taką pogodę tyle kilometrów. Za miesiąc będzie 5. rocznica śmierci mojego taty, to wtedy ze mną pojedzie. Chcę, żeby odwiedzała grób dziadka, którego nie znała, bo zmarł zanim się urodziła.
Spać mi się już chce, jak dobrze, że jutro nie muszę wstawać wcześnie. Za długo nie pośpię, bo Dominika budzi się ok 7, ale lepsze to niż 5:30. No a z nią mogę jeszcze poudawać, że oglądam bajki na Mini Mini i trochę jeszcze podrzemać :) Odezwę się jeszcze w przyszłym tygodniu. Chciałam, żebyście o mnie nie zapomniały. Ja Was czytam co 2-3 dzień, więc jestem na bieżąco. Przepraszam za brak komentarzy, jutro to nadrobię.

Kochana, Ty na prawdę jesteś zalatana jak samolocik :)
OdpowiedzUsuńJak bysmy mogli o was zapomnieć:)))
OdpowiedzUsuńNa pewno nie zapomnimy :) Ja zaglądam tutaj systematycznie i cieszę się kiedy pojawia się kolejny wpis. Buziaczki pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJeju ty jesteś nieźle zagoniona, same obowiązki :) Mam nadzieję że jak wiosna już przyjdzie to dzieciaczki wyzdrowieją, bo narazie jest kiepsko. Pozdrawiamy :)
OdpowiedzUsuńJa też zaglądam tak co 2 dni... sesja była i strasznie mi się teraz ciągnęła;/ :*
OdpowiedzUsuń