No i dopadła nas pierwsza choroba w tym roku przedszkolnym. Od zeszłego piątku miała katar, w sobotę doszedł kaszel. Od poniedziałku siedzi w domu, koło środy już myślałam, że jej przechodzi, ale w nocy zaczęła gorączkować. Miała 38,5 stopnia. W czwartek pojechaliśmy do lekarza. Pani doktor ją osłuchała i powiedziała, że to kocówka infekcji i że od poniedziałku mogę ją puścić do przedszkola. Dała nam nawet zaświadczenie dla nauczycielki. A wieczorem Dominika dostała stan podgorączkowy i silny kaszel. Raz nawet zwymiotowała. Dziś już bez temperatury, ale nadal mocno kaszle. Chciałam znów z nią jechać do lekarza, ale Mariusz powiedział, żebym nie przesadzała, bo przecież pani doktor niczego nie stwierdziła. Więc daję jej Mucosolvan i Pyrosal i czekam do poniedziałku. Apetyt ma dobry, gardło ją nie boli, jest pogodna i wesoła. Teraz właśnie pomaga dziadkowi naprawiać krzesło.Założyła kask i zabawkowym młotkiem chce wbijać gwoździe.
Z innych wieści: Dominika powoli uczy się czytać i pisać. Męczy mnie ciągle, żebym dyktowała jej po literce wyrazy i ona je zapisuje albo każe sobie coś napisać i próbuje to odczytać. Mylą jej się litery A i E, niektóre pisze odwrotnie, ale jak na jej wiek jestem z niej dumna. Zna też cyferki i potrafi dodawać mniej więcej do 6. Czasem jeszcze liczy na palcach. Coraz lepiej rysuje i koloruje, uważa, żeby nie wyjechać za linię. Na każdym rysunku umie się podpisać, bo swoje imię i nazwisko umie zapisać z pamięci. Przynosi też z przedszkola mnóstwo piosenek i wierszyków. Ma świetną pamięć.
Na ogół jest grzeczna, ale ostatnio trochę się buntuje i próbuje nami rządzić. Już raz to przerabialiśmy, więc przeżyjemy. Bardzo brakuje jej zabawy na dworze. Wiadomo, że teraz jest zimno i nie chodzimy na plac zabaw, więc więcej szaleje w domu. A energii ma za dwoje. Na szczęście lubi posiedzieć przy komputerze i gry planszowe, więc trochę można odpocząć. Dużo rysuje i bawi się kucykami. Na Gwiazdkę zażyczyła sobie księżniczkę Cadance. A na urodziny głęboki wózek dla lalek, bo jej parasolka już za mała. Garbi się przy niej.
No, wreszcie udało mi się coś napisać. Zagląda tu ktoś jeszcze?

ja jestem, zagladam co pare dni a tu pustki nic nowego :(
OdpowiedzUsuńDominisia widac madra dziewczynka i zdolniacha nie kazde dziecko w jej wieku potrafi pisac i liczyc :)))
ja w końcu jestem, ale poproszę o częstsze pisanie.
OdpowiedzUsuńZdrówka dla Domi.Ależ z niej duża dziewczynka :)