wtorek, 3 stycznia 2012

O naszej czterolatce

I Dominika ma już cztery lata!!!
Oj nawet nie wiecie jaka ja stara się czuję :)
Jest wspaniałą córeczką, najlepszą jaką mogłabym sobie wymarzyć. Bardzo ją kocham i każdego dnia moja miłość do niej jest większa. Gdybym mogła uwolniłabym ją od wszystkich trosk i zmartwień. Niestety nie mogę.
Dominisia w dzień urodzin od rana czekała na gości i co chwilę zaglądała do kuchni i pytała kiedy będzie tort i goście z prezentami. Bardzo się cieszyła, że ma urodziny. Pokazywała na paluszkach ile ma teraz latek.
Pomagała w dekorowaniu mieszkania, bardzo była przejęta. Gdy postawiliśmy tort na stole, to musiała kremu popróbować paluszkami :)
Tak się najadła słodkiego, że potem brzuch ją bolał.
Oczywiście najważniejsze były prezenty - zestaw plastyczny (kredki, mazaki, farby, nożyczki, klej) bo ona uwielbia rysować i malować, klocki Lego, książka o dinozaurach, piżamka, puzzle.
Spać poszła zaraz po północy umęczona dniem pełnym wrażeń. Ale petardy widziała :)



Byłam dziś w przedszkolu na rozmowie z nauczycielką. Dominika nie chce bawić się z dziećmi. Wybrała sobie jedną koleżankę i tylko z nią się bawi. Martwi mnie to :( Rozmawiałam z nią na ten temat, ale Dominisia jest skryta i nie chciała mi nic wyjaśnić. Powiedziała tylko, że ona w przedszkolu bardzo za mną tęskni i chciałaby, żebym była tam razem z nią. Mam nadzieję, że w końcu odnajdzie się w grupie.

5 komentarzy:

  1. Kochane Słoneczko życzę Ci dużo zdrówka, szczęścia, spełnienia marzeń i zawsze uśmiechniętej buźki :) STO LAT DOMINISIU

    Sara moja Amelka na początku też nie chciała bawić się z dziećmi. Miała i ma do tej pory ulubioną koleżankę Julkę. Amelia była cicha i skryta, a zaprzyjaźniła się z małą rozrabiarą :) Teraz ma więcej swoich ulubionych koleżanek, bawi się ze wszystkimi dziećmi, nawet ostatnio poszła z koleżanką za rękę do Mikołaja, bo Angelika się go bała. Na wszystko przyjdzie czas. U nas zmiany pokazały się po pierwszym roku przedszkola. Wcześniej potrafiła zaprzeć się i zamiast tańczyć z maluchami, stała i tylko się patrzyła. Teraz dusza towarzystwa, rozrabiara, mała agentka. Dominisia będzie miała jeszcze dużo koleżanek i kolegów, tego jestem pewna :) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego dla Dominisi.

    Może Domi ma ulubioną koleżankę i lubi się z nią bawić, nie martw się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czas ucieka zdecydowanie za szybko, nawet sie nie obejrzymy jak trzeba będzie kasę na wesele zbierac :)

    sto lat dla Dominisi :)

    w razie klopotu z wejsciem do nas pisz na maila wysle nowe zaproszenie, tamto może wygasło zomolka@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku Domi ma już 4 lata, nie mogę uwierzyć :) brakuje mi Waszych częstych notek ale ja tez nie mam czasu pisać :)

    OdpowiedzUsuń