Wczoraj, gdy odbierałam Dominikę z przedszkola zawołała mnie pani i zapytała czy widziałam co się stało z jej oczkiem. Ja nie wiedziałam o co chodzi, więc pani mi pokazała Dominikę, oczko całe czerwone. Głupio mi się zrobiło, bo rano jak ją prowadziłam do przedszkola niczego nie zauważyłam. Co prawda ona mówiła w nocy, że boli ją oczko, ale obejrzałam je dokładnie i nie miała żadnego zaczerwienienia i dlatego normalnie zaprowadziłam ją do przedszkola. Po przedszkolu szybko taksówką pojechałyśmy do lekarza. Pani doktor stwierdziła zapalenie spojówek. Przepisała krople do oczka i kazała siedzieć w domu do końca przyszłego tygodnia, bo to jest choroba wirusowa. Postraszyła mnie, że zapalenie spojówek może się skończyć nawet zapaleniem oskrzeli i na wszelki wypadek przepisała antybiotyk. Mam go podać jeśli pojawi się kaszel albo gorączka.
Dominika została z dziadkiem w domu, a ja biegiem do apteki. Po drodze weszłam jeszcze go przedszkola i zgłosiłam, że do końca przyszłego tygodnia jej nie będzie. A w aptece kolejka straszna, stałam tam z pół godziny. Za lekarstwa zapłaciłam na szczęście tylko 26 zł, bałam się, że będzie gorzej. Dominika oczywiście kropelek brać nie chce, muszę się namęczyć, żeby jej wpuścić jedną do oka. A mam je podawać co 2 godz 6 razy dziennie.
Na razie siedzimy obie w domu. Ona już lepiej wygląda, oczko nie jest takie czerwone. Zobaczymy co dalej.
Na koniec wklejem zdjęcia z balu karnawałowego w przedszkolu. Dominisia była oczywiście księżniczką w różowej sukni. Nie mogło być inaczej :)
Przepraszam za jakość niektórych zdjęć, ale robiłam je największym zoomem. Na jednym zdjęciu jest moja mama, bo bal był połączony z Dniem Babci i Dziadka. Ostatnie zdjęcie to wystawa prac grupy Dominiki. To są oczywiście babcie i dziadkowie :)
Aha, Tinka, Iza i Magnolia, poproszę o namiary na Was na sarcia@onet.pl. Z góry dziękuję :*

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Zdrówka:*
OdpowiedzUsuńŚliczna królewna:)
Ślicznotka :)
OdpowiedzUsuńMy zapalenie spojówek przerabialiśmy bodajże 2 lata temu i strasznie to wspominam... Zakrapianie oczu - masakra :P
Śliczna księżniczka. u nas jak nigdy, jeszcze cisza odnośnie balu dla dzieci. Amelia chce być przebrana za motylka.
OdpowiedzUsuńŻyczę szybkiego powrotu do zdrowia, wiem jak zapalenie spojówek męczy dzieci.
Pozdrawiam papa
już wysyłam Ci zaproszenie Kochana! :***
OdpowiedzUsuńHej, wysłałam Ci wcześniej już chyba ze 3 zaproszenia więc posyłam jeszcze raz :)
OdpowiedzUsuńSłońce odezwij się, czekamy
OdpowiedzUsuńHalo...jest tu kto? Sarcia odezwij się, czekamy...
OdpowiedzUsuń