wtorek, 27 grudnia 2011

Poświątecznie, Dominisia chora

Tegoroczne Święta były niestety nieciekawe. Po pierwsze w Wigilię byliśmy z Dominiką u lekarza, bo miała paskudny szczekający kaszel i 38 stopni gorączki. Okazało się, że to jakaś wirusowa infekcja dróg oddechowych. Dostaliśmy syropy, wydałam w aptece 62 zł, i przymusowe leżenie w łóżku, oczywiście z bajkami na Mini Mini. A więc Wigilii jako takiej nie mieliśmy, bo Dominika chora, a po drugie Mariusz pokłócił się z mamą i nie usiedliśmy wspólnie do stołu. My zjedliśmy w trójkę w małym pokoju. Atmosfera kiepska, dobrze, że Mikołaj się spisał :) Zostawił Dominice pod choinką dwa chomiki Zhu Zhu Pets, lalkę dzidziusia z ubrankami na zmianę, lalkę Barbie z dzieckiem w wózku, kucyka Pony, parasolkę oczywiście różową, książkę z opowieściami o zwierzątkach, kuferek z kosmetykami dla małej dziewczynki, koszulkę nocną w słodkie króliczki, kolorowankę z dinozaurami i tonę słodyczy :)
Pierwszy i Drugi Dzień Świąt spędziliśmy w piżamach w domu, bo dziecko chore. Atmosfera zupełnie nie świąteczna, bo mama Mariusza nie odzywała się do nikogo. W sumie to ja odczuwam ulgę, że już po Świętach i ona poszła do pracy. Ja jeszcze dziś mam dzień wolny i zaraz jadę z Dominiką na kontrolę do lekarza. Mniej kaszle, nie ma temperatury, za to kicha. Miała iść jutro do przedszkola, ale zobaczymy co pani doktor powie.
Zdjęć nie ma, bo nie było czego fotografować.

DOPISEK: Po wizycie u lekarza. Dominika nadal chora, choć jest poprawa. Kaszel jest jeszcze, ale już mokry a nie suchy. Leki zostały te same, jeśli do 31.12 nie przestanie kasłać, to trzeba podać antybiotyk. Przy okazji zrobiony miała bilans czterolatka: 112 cm, 22,5 kg, ciśnienie w normie. Zalecenia: wizyta u okulisty i zapisać na gimnastykę korekcyjną, bo ma lekko koślawe kolanka.

6 komentarzy:

  1. Kochana ale Dominisia już wyrosła :) mam nadzieję,że zdrowe jesteście. Jakie plany sylwestrowo-urodzinkowe macie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezusie jaka ona duża:)) My też dziś od lekarza wrócilismy zapalenie oskrzei:( Zdrówka:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej jaka Domi duża:)
    Sytuacji z Teściową nie zazdroszczę.Ech...
    Widzę że Mikołaj się spisał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo zdrówka dla Dominiki: )

    http://szczesliwykwiatuszek.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę zdrówka dla Dominisi. U nas też szpital w domu. Zastanawia mnie tylko że mimo wczorajszej wizyty u lekarza, nikt nie pomyślał żeby przeprowadzić jej bilans 4 latka. Buziaczki. Pozdrawiam. U nas święta ok, może dlatego że wyjątkowo nic nie planowaliśmy. O dziwo obeszło się bez kłótni Pa

    OdpowiedzUsuń
  6. 100 latek dla Dominisi!!! Rośnij zdrowa i duża księżniczko :)

    Ciocia Paulina:)

    OdpowiedzUsuń